Portfolio
Konkretne zlecenia, materiały i liczby - zamiast ogólników o tym, co "potrafimy zrobić".
Pierwsza partia liczyła ponad 70 sztuk, a termin na przygotowanie pierwszego modelu był bardzo krótki. Jedynym punktem odniesienia było stare zdjęcie prof. Czesława Martyniaka - na jego podstawie, z pomocą AI, powstał model 3D. Postument drukowaliśmy osobno i klejony do figurki, a samą statuetkę pod kątem, żeby ograniczyć czas druku podpór. Rok później klub zamówił kolejną partię.
Klient: Akademicki Klub Sportowy Karol KUL
Jedna sztuka, ale o dużej wartości - brakującego trybu do przepustnicy EGR nie dało się kupić osobno. Jedyną alternatywą było zamówienie całej przepustnicy z USA za ponad 1600 zł i kilka tygodni oczekiwania na przesyłkę. Pierwszą wersję wydrukowaliśmy w ASA, drugą - pod większe obciążenie - w PA6-GF, nylonie wzmocnionym włóknem szklanym.
Klient: klient indywidualny
Zepsuty element w liczniku klasycznego pontiaca z lat 70. - dokładnie ten typ sytuacji, w której części do starego samochodu po prostu nie da się już kupić. Wydrukowany w ASA zamiennik uratował samochód przed odstawieniem na bok z powodu jednej zużytej części.
Klient: klient indywidualny
Klient przesłał kilka wymiarów, a na drugi dzień miał gotowy adapter do wprowadzenia rury webasto przez okno samochodu. Szybki, jednorazowy projekt bez zbędnego przeciągania.
Klient: klient indywidualny
Własny projekt na Walentynki: serduszka, napis „love" i wariant z balonami. Prosty pomysł, ale w pełni zaprojektowany i wydrukowany od zera we własnej pracowni.
Klient: produkt własny
Plik do druku przygotował klient, ja wykonałem tylko wydruk - obudowa poprawia chłodzenie niewielkiego komputera, który mimo rozmiaru ma naprawdę mocną specyfikację: i7-8700T, 64 GB RAM, dysk 1 TB NVMe i kartę graficzną RX 6400.
Klient: klient indywidualny
Kompletna obudowa do systemu rejestracji czasu pracy - z zatopionymi insertami, dzięki którym łatwo ją skręcić i rozkręcić. Klient wybrał druk 3D, bo forma wtryskowa na start nowego produktu kosztowałaby około 150 tys. zł, podczas gdy jedna wydrukowana obudowa to 250-300 zł. Zastosowałem matowy materiał, który dał ładną fakturę - dokładnie o to klientowi chodziło, żeby produkt nie wyglądał jak wydruk 3D.
Klient: RCM Control
W przekładni wyrobił się dolny otwór, w który wchodził prostokątny bolec napędowy - a część okazała się niedostępna w sprzedaży. Górną część zeskanowałem skanerem Creality Raptor, dolną narysowałem od nowa. Powstała część, która wygląda i działa identycznie jak oryginał - co potwierdził sam klient.
Klient: klient indywidualny
Skan trzeciego światła stop do Fiata Ducato pod przeróbkę - klient chciał wstawić w obudowę dodatkowe otwory na kamerę cofania. Bez skanu 3D taka precyzyjna ingerencja w oryginalny kształt lampy byłaby dużo trudniejsza.
Klient: klient indywidualny
Pięć dni na realizację - za mało czasu na wymyślanie czegoś nadzwyczajnego. Powstała prosta, płaska sylwetka łyżwiarki przeniesiona w 3D, ale to wystarczyło, żeby uratować zawody. W sumie wydrukowaliśmy 75 sztuk.
Klient: Biellmann Cup Krynica-Zdrój
Mały element - 20 mm dolnej średnicy, 10 mm górnej zębatki. Do wydrukowania tak drobnego trybu do napędu bramy wjazdowej użyłem dyszy 0,2 mm. Efekt: nie trzeba było wymieniać całego napędu, wystarczyła wymiana jednej zębatki.
Klient: klient indywidualny
Oryginalna tulejka była wciskana na gorąco - bez odpowiedniego osprzętu nie do powtórzenia. Zaprojektowałem więc tulejkę składaną z dwóch części, która pasuje na wcisk równie dobrze jak oryginał. Klient zaoszczędził ponad 1000 zł, bo nie musiał kupować całej nowej dźwigni.
Klient: klient indywidualny
Zlecenie awaryjne - inny podwykonawca nie nadążał z drukiem, a agencja miała twardy termin oddania gry planszowej. Do wydrukowania było ponad 2000 sztuk wiatraczków; ja wziąłem na siebie 1000, resztę dokończył drugi wykonawca. Bez zastanawiania się - uruchomiłem drukarki i ruszyłem z tematem.
Klient: agencja reklamowa